busko.tv

Kliknij i ogladaj

Co dalej z kupcami z placu targowego przy Batorego?

16 grudnia na zaproszenie Waldemara Sikory - Burmistrza Miasta i Gminy Busko-Zdrój, do ratusza przyszli kupcy z remontowanego placu targowego przy ulicy Batorego. W sali konferencyjnej UMiG, zjawiło się około 50 osób. Burmistrz, starał się przekonać handlarzy, aby wszyscy przenieśli się na plac przy ul. Stawowej
Dodano: 2013-12-18, 2019-08-22 , zródło: Ponidzie.TV
Odslon: 4279

W związku z rewitalizacją placu targowego przy ul. Batorego, kupcom wyznaczono nowe miejsce do handlu.  Na terenie byłego targowiska przy ulicy Batorego od początku listopada trwają prace budowlane.  "Nie możemy pozwolić sobie na to, żeby w na terenie budowy prowadzony był handel" - jednoznacznie stwierdził burmistrz.
 

spotkanie_z_kupcami.jpg

 

Jedni na górze, drudzy na dole...
Kupcy się podzielili: część podporządkowała się poleceniom władz i przeniosła na wyznaczony przez gminę parking przy ul. Stawowej, część została na zachodniej stronie placu przy ul. Batorego, jeszcze inni przenieśli się na teren prywatny - plac przy dawnym "Ruchu".  Zdaniem burmistrza i części kupców, najrozsądniejsze jest skoncentrowanie handlu w jednym miejscu, na ul. Stawowej, co pozwoli mieszkańcom skorzystać z pełnej oferty i zachęci ich do odwiedzenia bazaru. Teraz handel jest rozproszony, a klienci zdezorientowani.

Według kupców, którzy nie chcą się przenieść na "Nowy Bazar"- głównym problemem jest lokalizacja, ponieważ znajduje się on daleko od centrum i na dobry utarg liczyć można tylko dwa razy w tygodniu - w środy i soboty. W inne dni bazar odwiedza mniejsza liczba potencjalnych klientów.  Zarzucali też władzom, że mając w planach rewitalizację nie przygotowali wcześniej miejsca z odpowiednimi warunkami do handlu.  Padło pytanie, czy parking na przeciwko ZUS nie byłby lepszym miejscem...
.

 spotkanie_z_kupcami2.jpg


Pięciokrotna stawka dla nieposłusznych
...
W planach zagospodarowania przestrzennego gmina wyznaczyła cztery miejsca do handlu: plac przy ul. Batorego (zawieszony 19 listopada), plac przy ul. Stawowej, ul. 1 maja oraz ul. Langiewicza. Na handlujących w innych miejscach niż te wyznaczone,  uchwała z 2012r. nakłada opłaty w wysokości pięciokrotnej stawki podstawowej - czyli nie 10 a 50zł dziennie. Od 3 grudnia przepis ten zaczął być egzekwowany, co jeszcze bardziej zaogniło sytuację.

Dla większości kupców, handel to podstawowe źródło utrzymania, dlatego jak mówią, wałczą o przetrwanie. Mają pretensje, że prace prowadzone są w najkorzystniejszym, jeśli chodzi o handel, okresie przedświątecznym. Prosili o możliwość pozostania w tym miejscu do końca roku. Liczą też, że dodatkowe opłaty nie zostaną jednak im naliczone.


Mamy ważne umowy...
Wkrótce rozpoczną się kolejne prace: wykopy pod kanalizację, przyłącza energetyczne i oświetleniowe, roboty drogowe. Ci, których stoiska znajdują się na zachodniej stronie placu, na działce należącej do PSS Społem i na sąsiedniej posesji, muszą opuścić ten teren. Budowa stanowi zagrożenie dla handlujących jak i klientów. Również wykonawca zgłaszał już, że nie ma miejsca na przygotowanie elementów potrzebnych do wykonywania prac budowlanych - mówił burmistrz Sikora.

Kupcy, którzy dzierżawią plac od PSS są oburzeni. Mamy aktualne umowy więc jak można nas wyrzucić z naszego placu? Faktury są wystawione do zapłaty - mówił z rozgoryczeniem jeden z kupców. O remoncie placu targowego nie wiemy od wczoraj. Nie udawajmy, że sprawa nas zaskoczyła - oponował burmistrz.


Co dalej? Co po zakończeniu remontu?
Kupcy, którzy przenieśli się na Stawową apelowali do pozostałych o wspólne działanie, które zapewni przyszłość wszystkim handlującym. Pytają co dalej? Wiadomo, że podczas robót drogowych stoiska muszą być przeniesione, możliwe, że właściciel placu po dawnym "Ruchu" zacznie inwestycje i stamtąd tez trzeba będzie się wynieść. Według nich, jedyną alternatywą jest bazar na Stawowej i tam trzeba pracować aby przyciągnąć klientów.

Nie ma szans, żeby po zakończeniu inwestycji kupcy wrócili na swoje dotychczasowe miejsca. Po remoncie, w nowej hali targowej przewidziano 26 stałych stoisk i miejsce do tzw. koszykowego handlu. Miejsca w hali przyznawane będą w drodze przetargu, do którego przystąpić będzie mógł każdy, nie tylko handlujący do tej pory. Kupców jest więcej, więc pewne jest, że nie wszyscy obecnie handlujący znajdą tam miejsce na swoje stoisko...

Spotkanie nie przyniosło ostatecznego rozwiązania problemu, ale dyskusja na pewno była potrzebna. Ciężko będzie znaleźć złoty środek - o ile w ogóle istnieje...

/MC/

 


 

Zapraszamy do wysłuchania relacji audio ze spotkania:

Część 1.

Kliknij i słuchaj:

 

 Część 2.

Kliknij i słuchaj:


 



Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarzy: (2)
     

-bolek (2013-12-19 19:29:16)

Wiecie co rozśmieszają mnie ci wielcy handlarze ,narzekają że nie mają gdzie prowadzić sprzedaży ,i że to jest ich główne żródło utrzymania.Już dawno wiedzieli że będzie budowa,mimo to mają pretensje do wszystkich.Skarbowy powinien przeglądnąć ich rzeczywiste dochody jak i pozwolenia na handel.......

-JS (2013-12-18 11:16:57)

Złodziejstwo !!! zamiast pomagać ludziom którzy sami chcą zarobić na własne utrzymanie to oni zmuszają ich do zamknięcia działalności, bo cała ta sprawa nie dotyczy tylko handlowców z Batorego ale wszystkich w busku prowadzących handel nie w lokalu !! to jest skandal

Dodaj komentarz:




 


Filmy w kategorii: Aktualności


Nowe filmy

Wróć do góry