busko.tv

Ostatnie pożegnanie Śp. Franciszka Rusaka

Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość, że w dniu 17 maja w wieku 78 lat zmarł Franciszek Rusak - społecznik, pasjonat i wielki miłośnik Ponidzia. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w piątek, 20 maja w Kapicy Cmentarnej w Busku-Zdroju.
Dodano: 2022-05-20, 2022-05-27 , zródło: Ponidzie.TV
Odslon: 329

 Zobacz

"Zebraliśmy się, aby towarzyszyć Franciszkowi w Jego ostatniej drodze. Drodze, która tu, wśród nas dobiegła końca, ale nie urywa się, a snuje w naszej pamięci pełnej wspomnień, anegdot i legend.

Narodziny i dzieciństwo Franciszka przypadły na trudny czas wojny i lat powojennych. Z książki „W starym Busku” wiemy, że mimo wszystko był to beztroski i sielski czas zabaw na buskich łąkach, z pajdą chleba w umazanych atramentem dłoniach. Młodzieńcza ciekawość i  pragnienie zmian pognały go na zachód, na ziemie odzyskane, gdzie studiował, uczył, chłonął opowieści o Kresach i doświadczeniach przesiedleńców ale przede wszystkim spotkał miłość swojego życia. W końcu upomniało się o niego ukochane, rodzinne Busko. Wrócił wraz z bliskimi, aby objąć stanowisko dyrektora Buskiego Domu Kultury. Sprawował je 14 lat, w czasie których skończył się PRL, nastała demokracja i wolność. Potem przyszła choroba, która, co prawda, wyłączyła go z bardzo przecież aktywnego życia zawodowego, ale dała czas na pasje – czytanie, pisanie, zwiedzanie i publikowanie. Czas pędził do przodu, pojawiły się wnuki, nadeszły nowe technologie, wreszcie powstały portale społecznościowe, dzięki którym odnowił i podtrzymywał wiele dawnych relacji, nawiązał nowe, stał się ikoną wiedzy o Busku i chętnie czytanym publicystą.

Wiele osób wspomina go jako świetnego nauczyciela, dobrego szefa, Pana Rusaka, do którego zawsze można było zwrócić się o pomoc przy pisaniu prac o naszym mieście. Najbliżsi wspominają go jako tatę, który kochał bezgranicznie i bezwarunkowo, który nauczył odpowiedzialności, zaangażowania, odróżniania dobra od zła, a nade wszystko nauczył myśleć. Jako dziadziusia, który dałby wnukom gwiazdkę z nieba, który sprawdzał wypracowania nawet późno w nocy. Jako kochającego męża, zawsze powtarzającego, że ma najlepszą i najbardziej oddaną żonę na świecie. Jedna z wnuczek kiedyś powiedziała, ze dziadek i babcia to taka dobrana para – dziadek robi najlepsze naleśniki, a babcia najlepszy serek do nich. Miał ogromne poczucie humoru, najważniejszą siłą dla niego była siła argumentów, skromny, ale świadomy swojej wiedzy, nowoczesny w tradycyjnych poglądach i niezwykle tolerancyjny.

W ostatnich, tak bardzo trudnych dniach, ukazała się niezliczona ilość artykułów i wpisów pełnych wspomnień o Franciszku, jego książkach, pracy, dokonaniach. Nie sposób teraz wszystkich wymienić, aby czegoś ważnego nie pominąć. Busko straciło największego miłośnika, jakiego miało. Rodzina straciła dobrego, ciepłego, mądrego, ukochanego męża, tatę, dziadka.

Franciszek Rusak - autor Buskich Legend, których stał się częścią".

Ktoś tutaj był i był
A potem nagle zniknął
I uporczywie go nie ma.

Dziękuję wszystkim.
Anna Rusak



Uwaga: Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.

  Komentarzy: (0)
     

Dodaj komentarz:




 


Filmy w kategorii: Aktualności


Nowe filmy

Wróć do góry